Niezapomniana podróż do Malagi

On 26 marca 2015 by podrozewagabundy.pl
P1010302

Zdjęcie: Andrzej Gniado

P1010289

Zdjęcie: Andrzej Gniado

Ostatnia katastrofa lotnicza Airbusa A320 tanich niemieckich linii lotniczych Germanwings nad Alpami francuskimi w dniu 24 marca 2015 r., w której straciło życie 150 osób wstrząsnęła dogłębnie ludnością na całym świecie. Wydarzenie to było dla mnie szczególnie tragiczne, ponieważ przywołało niemiłe wspomnienia, które niedawno przeżyłam, ale dzięki ogromniej determinacji i umiejętnościom zawodowym załogi samolotu Wizzair, tanich polskich linii lotniczych, szczęśliwie się zakończyło i mogę o tym napisać.   

P1010305

Widok na morze Śródziemne z samolotu. Zdjęcie: Andrzej Gniado

Pewnego majowego poranka wybrałam się na wycieczkę do Hiszpani i Portugalii, z Rainbow Tours jedną z najlepszych firm turystycznych jakie działają na naszym rynku. Wystartowaliśmy z lotniska Okęcie w Warszawie wczesnym rankiem, przy cudownej pogodzie, wspaniałej widoczności, na niebie nie było ani jednego cumulusa i tylko w dole rozpościerały się wspaniałe widoki lasów, zielonych pól, rzek i gór, miast i wsi widzianych z wysokości 10 tysięcy metrów. Podróż była niezwykle przyjemna, atmosfera w samolocie miła, a kapitan samolotu dodatkowo uatrakcyjniał nam podróż informując, gdzie się w danej chwili znajdujemy i co możemy zobaczyć  z lewej i prawej strony samolotu. Najciekawszy był dla mnie przelot nad Alpami i widok Mont Blanc, który jak  pan Kapitan określił znajdował się w danej chwili 170 km od naszego samolotu. 

240px-Mont_Blanc_from_Punta_Helbronner,_2010_July

Mont Blanc Źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Mount_Blonc

Wszyscy pasażerowie słuchali z wielkim zainteresowaniem tych objaśnień i nawet nie zauważyliśmy jak dolecieliśmy do Malagi, czyli do naszego portu docelowego. W tym mieście przywitała nas również cudowna pogoda, a widoczność była tak doskonała, że lecąc nad morzem Śródziemnym, widzieliśmy w wodzie pływające meduzy. Z moją współtowarzyszką podróży siedziałyśmy w ostatnim rzędzie, czyli w „ogonie samolotu”. Przylecieliśmy nad lotnisko w Maladze byliśmy już na pierwszym kręgu do lądowania, gdy nagle wstrząsnął pasażerami przeraźliwy ryk silników samolotu,  odczuliśmy lekkie zachwianie i poderwanie samolotu w górę.

100_8977

 Pamiętam, że poczułam się wtedy jak bym była w rakiecie kosmicznej, ogromne przerażenie, strach, który sparaliżował logiczne myślenie. Proszę mi wierzyć, że w takiej chwili nie myśli się o niczym, o rodzinie, przyjaciołach i nawet o modlitwie do Pana Boga. Nie umiem powiedzieć jak długo trwał lot w górę, a potem wyrównanie samolotu, przerażenie paraliżowało. Po pewnym czasie usłyszeliśmy spokojny, aksamitny głos kapitana : „Proszę Państwa po nieudanym lądowaniu, znajdujemy się na drugim bezpiecznym kręgu lądowania. Samolot, który miał odlecieć z nieznanych przyczyn pozostał na pasie lotniska, o czym nie powiadomiła nas wieża”. Ciągle siedzieliśmy jak zaklęci, nikt nie zareagował na słowa kapitana. Po wylądowaniu, kapitan zgodnie ze zwyczajem  wyszedł pożegnać pasażerów i życzyć nam przyjemnej wycieczki. Obserwowałam pasażerów, opuszczali samolot ze stoickim spokojem, ale na każdej twarzy było wyryte przerażenie. Zdobyłam się na odwagę i wydusiłam z siebie ” Dziękujemy panie Kapitanie za przyjemny lot i za to że żyjemy. Czy mógł by Pan  po nas przylecieć, gdy będziemy wracali”. Kapitan roześmiał się i odpowiedział, że dla tak miłych pasażerów na pewno to zrobi. Piszę o tych moich przeżyciach, bo prześladuje mnie myśl, jaką straszną traumę musieli przeżywać pasażerowie Airbusa  A320, gdy samolot spadał przez 8 min.   

Po tym wydarzeniu nie przestałam podróżować samolotami, wychodzę z założenia, że w dzisiejszych czasach, nigdzie nie jesteśmy bezpieczni, a więc trzeba żyć i cieszyć się każdym przeżytym szczęśliwie dniem.

One Response to “Niezapomniana podróż do Malagi”

  • dana

    Chyba nigdy i nigdzie nie jesteśmy do końca bezpieczni ,ale patrzmy optymistycznie bo świat jest naprawdę bardzo ciekawy. Życzę kolejnych udanych podróży.Pozdrawiam .Dana

Odpowiedz na „danaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies).

Więcej informacji o cookies